sobota, 8 września 2012

Rozdział 4

 * Calypso * 

  
Marie Lopez (25 lat ) 
Szefowa restauracji w której pracuje Marti. 
Szczerze nienawidzi dziewczyny, pozwala pracować jej w " Cuumber" tylko po to by móc ją gnębić.




OCZAMI SAVANNAH :

Leżałam na łóżku czytając " Istota Cienia " kiedy ktoś zapukał i do pokoju weszła  Angel.
- Fajnie dziś wyglądasz. Inaczej, ale fajnie.- pokiwałam głową z uznaniem kiedy zobaczyłam dziewczynę w tym <klik> zestawie. - Co to za okazja? - posłałam jej ciepły uśmiech i jeszcze raz zmierzyłam ją wzrokiem od stup po samą głowę.
- Cóż - zaczęła niepewnie i przestąpiła z nogi na nogę. - Louis zaprosił mnie na kolację, ale chyba nie pójdę. Lubię go, jest miły. Ale to nie mój typ. - zagryzła wargę i usiadła na łóżku obok mnie.

Rozmawiałyśmy jeszcze chwilę kiedy zadzwonił dzwonek i Angel wyszła z mojego pokoju by otworzyć drzwi. Oczywiście za nimi stał Louis i wziął ją na kolację. Zostałam sama w 'Trashtown' bo Marti była w pracy, Van u siebie w domu, Alice poszła do Zayna, no i teraz Angel wyszła z Lou.  Włożyłam swój ulubiony zestaw po domu <klik> . Zeszłam na dół, wsadziłam do odtwarzacza mój ulubiony film, czyli '' Szkołę uczuć ". Okryłam się kocem i już po chwili zaczęłam płakać. Film trwał już od dobrej godziny kiedy ktoś zadzwonił do drzwi. Przetarłam oczy ręką i na nowo związałam włosy w koka. Poczłapałam do drzwi nie patrząc nawet w lustro. Otworzyłam je a za nimi stał Liam.
- Czeego no? Przerywasz mi film! - przeciągnęłam się i wpuściłam chłopaka do środka.
- Wybacz mi, na przeprosiny przyniosłem pączki. - Uniósł lewą rękę w której trzymał papierową torbę.
- Z posypką? - zapytałam wyrywając mu ją z ręki i wchodzą z powrotem do salonu. Usiadłam na kanapie i zajrzałam do torby - masz szczęście! - poklepałam miejsce obok siebie i wyjęłam pączka z różowym lukrem i kolorową posypką.
- Co oglądamy? - Usiadł i sam wziął jednego pączka.
- " Szkoła uczuć " - powiedziałam z kawałkiem pączka w ustach. Przełknęłam i zaśmiałam się. Wsunęłam stopy pod kocyk i podałam go Liamowi. Chłopak okrył się nim, a ja znów zaczęłam płakać. Przytuliłam się do przyjaciela i rozpłakałam się w najlepsze. Film się skończył, a ja dopiero 10 minut potem doszłam do siebie. Zresztą jak za każdym razem gdy go oglądam. Wyszłam do kuchni po chusteczki i kiedy wróciłam dopiero zorientowałam się że Liam zasnął już na początku filmu. Podniosłam poduszkę z kanapy i zdzieliłam go nią w głowę.
- Za co? - krzyknął zaspany.
- A tak. - wzruszyłam ramionami i pokazałam mu język.

OCZAMI MARTI :

Jak zwykle pracowałam w tej głupiej restauracji. No ale jakoś trzeba było płacić za TT*. Od kąt tylko weszłam moja szefowa Marie [ czyt. o niej na górze ] czepiała się mnie o byle co. Podobno wielka sława miała jeść dziś u nas o 17 kolację. Wow, czym tu się podniecać? Często do naszej restauracji przychodzili sławni ludzie. Pracowałam w kuchni, zajmowałam się deserami, robiłam na zmywaku lub byłam po prostu kelnerką. Dziś przypadło tak że to ja miałam obsługiwać tego nadętego bufona, który zamówił sobie " własną " kelnerkę. Kiedy było za pięć 17, przebrałam się w stój kelnerki i wyszłam na sale w oczekiwaniu na sławę którą miałam się opiekować. Oparłam się o kontuarek kiedy do środka wszedł Louis razem z Angel. Domyśliłam się że to właśnie on jest tą gwiazdą. Kiedy zobaczyłam że trzyma Ang za rękę coś ścisnęło mnie w żołądku. Pokręciłam głową i uśmiechnęłam się sztucznie. Pocałowałam Ang w policzek i zaprowadziłam ich do stolika który zamówił Lou. Odebrałam ich zamówienie i poszłam z nim do kuchni. Przyglądałam im się zza baru, a wszystko w środku paliło mnie z zazdrości.

______________________________
* Calypso * 
Miałam dziś wenę :3 
Nie wiem czemu, ale przyjemnie pisze mi się oczami Savannah. Myślałam że Alice i Angel to moje ulubienice. Ale muszę zmienić zdanie to Marti od teraz jest moją ulubioną postacią. Hahha suprajs. Każda z dziewczyn jest inna i w sumie to fajne, ale z Marti puki co utożsamiłam się najbardziej, choć jej oczami piszę najmniej. XD 
Czytajcie, komajcie, polecajcie, dołączajcie do tej witryny. Cokolwiek :3 
Jeśli wam się podoba oczywiście XD 
Uroco, ale nie jarają mnie :3

1 komentarz:

  1. bardzo fajny rozdział. bd zaglądała tu częściej. // demaner

    OdpowiedzUsuń