środa, 29 sierpnia 2012

Rozdział 2.

OCZAMI ALICE :

Gdy wyszłyśmy od chłopaków i wróciłyśmy do Trashtown, każda poszła do swojego pokoju. Postanowiłam nie być gorsza i zabarykadowałam się u siebie. Puściłam moją ulubioną piosenkę <klik> i zaczęłam ją śpiewać. Zaczęłam skakać po pokoju jak opętana i zdejmować z siebie przemoczone ubrania. Podeszłam do szafy w samej bieliźnie i wybrałam mój ulubiony zestaw <klik>. Położyłam ubrania na łóżku. Obróciłam się tyłem do okna kiedy usłyszałam dziki śmiech. Zwróciłam głowę w stronę z której dobiegał śmiech. Stał tam Malik. Otworzyłam okno.
- Mogę jakoś pomóc? - prychnęłam i spojrzałam na niego.
- Myślę że tak. Wystarczy że się przebierzesz. - puścił do mnie perskie oko.
Uniosłam brwi i pokazałam mu środkowy palec. Zamknęłam okno i zasunęłam roletę. przebrałam się w coś suchego i wyszłam z pokoju. Stanęłam na środku korytarza i krzyknęłam ' Trash! '. Żadna z nich nie wyszła więc zaczęłam dobijać się do każdego pokoju z osobna. Puściłam sms do Van, która wróciła przebrać się do domu.

Kiedy już wszystkie siedziały na moim łóżku, uśmiechnęłam się wrednie i odgarnęłam grzywkę z czoła.
- Musimy pokazać, chłopczykom że to dopiero początek ciężkiego życia z nami. - oparłam się tyłkiem o biurko i spojrzałam na przyjaciółki. - Co o tym sądzicie?
- No, to jaki jest plan, kapitanie? - Sav odwzajemniła mój uśmiech. Nie spodziewałam się że to ona najbardziej ucieszy się z mojego pomysłu. W końcu kiedyś tam przyjaźniła się z Liamem...
- Telefon w dłoń kobietki. Napiszcie wszystkim kogo macie w kontaktach że 1D organizują wielką parapetówę! Niech każdy przyniesie trochę alko i co tylko może. - zagryzłam dolną wargę, i wyjęłam telefon.

OCZAMI ZAYNA :

Nie cierpiałem tej Alice, choć w pewien dziwny do wyjaśnienia sposób intrygowała mnie. Kiedy skończyliśmy się rozpakowywać, ogarnęliśmy się i zamierzaliśmy wyjść. Ktoś zapukał do drzwi?
- Niall, zamawiałeś coś!? - Krzyknąłem podnosząc tyłek z kanapy by otworzyć.
- Tym razem to nie ja! - krzyknął głodomór a ja byłem już przy drzwiach.
 Moje zdziwienie sięgnęło zenitu kiedy zobaczyłem zgraje ludzi pchających mi się do domu. Miałem już zamknąć drzwi gdy ktoś przytrzymał je butem.
- Puk, puk.. Można się wprosić? - Alice posłała mi słodki uśmiech i weszła do środka razem z resztą. Chwyciłem ją za ramię i poprowadziłem do kuchni.
- Co to ma być?
- Parapetówka. - odpowiedziała wzruszając ramionami - Chyba nie myślałeś że to was o minie co?  - zaśmiała się i wyszła z kuchni.

OCZAMI HARREGO :

- Liam! - podszedłem do niego i uderzyłem go w ramię - Ta Twoja Savannah i jej przyjaciółki zrobiły nam imprezę! - pokręciłem głową nie wierząc w to co widzę.
- A tam! - wzruszył ramionami i obejrzał się za przechodzącą Angel.
- Ogarnij się! Musimy ich stąd wyrzucić! - pokręciłem głową i wyłączyłem muzykę. - KONIEC!
- No weź. Hazza! - podeszła do mnie Savannah i uśmiechnęła się -  nie bądź taki!
- Nie ma mowy..! - Wzięła mnie na bok, zastanawiało mnie skąd ta dziewczyna ma tyle siły, i zaczęła namawiać bym nie psuł wszystkim zabawy, a w tym czasie Niall pogłośnił muzykę. Po chwili u jego boku pojawiła się Vanessa. Zastanawiało mnie co te dziewczyny mają w sobie że zmienialiśmy zdanie od tak..

______________________________
*the calypso * 
Trolololo, to już 2 rozdział.. haha zwykle kończę na 1 xD 
Ale moim osiągnięciem było napisanie do 4... kiedyś tam dawno. 
Dostałam miły kom od niejakiej Natalii. Dzięki Ci za niego <3 
Jest specjalny bo to jedyny na tym blogu xD 
 Nieważne, jest coraz więcej wejść, soł może ktoś to czyta O.o Albo to ja nabiłam xD 
Mniejsza... Nie będę pisała tylko oczami Savannah i Liama, czasami pojawią się Oczami Marti, Alice i wgl. żeby ciekawiej było :3 
Hahahah dobił mnie! słodziak taki *-*

niedziela, 26 sierpnia 2012

Rozdział1

OCZAMI SAVANNAH :

Nie mogłam uwierzyć że Liam, stoi tu przede mną. Nie widziałam go od 6 lat! Wiele się nie zmienił, nadal dziwnie układał włosy i lubił ubierać się jak chłopaczyna a nie chłopak.
- Dziwny zbieg okoliczności! - puściłam chłopaka i spojrzałam na niego - Śledzisz mnie? - wybuchnęłam śmiechem i odwróciłam się do dziewczyn - Lejdis. To mój przyjaciel z dzieciństwa, Liam..
- Ee, że ten ziąmek, to Twój przyjaciel Sav? - Marti spojrzała na mnie jak na kosmitkę.
- Wiem, wiem. Jestem zbyt dobry dla niej no ale cóż.. Przyjaciół z dzieciństwa się nie wybiera! - dźgnął mnie w brzuch, a ja spojrzałam na niego wilkiem.
- Bawi Cię to gwiazdorzyno? - pokazałam mu język i zaśmiałam się. - To Marti, Alice, Vanessa i Angel. - Przedstawiłam je po kolei, tylko Van uśmiechnęła się przyjaźnie, a reszta tylko pokiwała głową..

OCZAMI MARTI :

Liam od razu wydał mi się dość dziwny, może jestem uprzedzona, ale wiem że z tego nie będzie niczego dobrego. Oni śpiewali pop, dla dziwnych nastolatek. A my byłyśmy ich przeciwieństwami. Nie wspominam już tutaj nawet o płci..
- Taaa, miło nam...czy coś. - wzruszyłam ramionami i podałam chłopakowi rękę. Zarzuciłam grzywkę na bok i zobaczyłam że z domu wychodzi jeden z jego kolegów. Miał w ręku marchewkę i uśmiechał się przez cały czas. Spodobał mi się jego uśmiech. W dziwny ale pociągający sposób układał swoje włosy.. ' Marti! - krzyknęłam na siebie w myślach - koniec! to konkurencja, zresztą na pierwszy rzut oka do siebie nie pasujecie '

OCZAMI LIAMA :

- Cześć wam... - pomachałem im krótko i zobaczyłem że z domu wyszedł Louis, Harry, Zayn i Niall. - So, to reszta ' gwiazdorzyn ' jak to określiłaś Sav.. Poznajcie Louisa, Harrego, Zayna i Nialla.
Poczułem jak coś uderzyło mnie w plecy, odwróciłem głowę i zobaczyłem że na ziemi leży wielka poduszka.
- Musimy się rozpakować! - krzyknął Zayn - Do zobaczenia innym razem. - Machnął na dziewczyny i zaczął wypakowywać rzeczy z auta.

Po godzinie, wszystko było w domu. Wystarczyło jeszcze to rozładować. Nie miałem na to najmniejszej ochoty więc poszedłem do swojego pokoju i położyłem się na łóżku. Obudził mnie krzyk chłopaków z dołu. Włożyłem koszulkę i zbiegłem po schodach, o mało się przy tym nie zabijając!
- Zgłupiałyście!? - usłyszałem krzyk Zayna z kuchni...
Wbiegłem do niej jak najszybciej i zobaczyłem jak Savannah i jej koleżanki strzelają w Malika pistoletami na wodę! Kiedy zobaczyły mnie, też dostałem!
- Za co?! - krzyknąłem i schowałem się za Zaynem...
- Witamy w LONDYNIE! - krzyknęły i 3 z nich pobiegły dalej.
Zacząłem uciekać w stronę łazienki, ale Sav była szybsza i zamknęła mi drzwi przed nosem..
- Mam Cię Liam! - wycelowała we mnie i po chwili poczułem zimną wodę. Przeniosła strumień na moje włosy - Tak witamy każdego, kto się tutaj wprowadza! - wybuchnęła śmiechem i pobiegła poszukać pozostałych.

OCZAMI SAVANNAH :

Znalazłam Marti w pokoju Louisa. Chłopak zasnął z marchewką w ręce, a ta bezduszna kobieta po prostu oblała go wodą.
- Czujcie się ochrzczeni! - Alice krzyknęła na pożegnanie gdy wychodziłyśmy a każdy z chłopaków był mokry. Weszłyśmy do Trashtown i każda poszła do swojego pokoju. Usiadłam na łóżku i zaczęłam grzebać w szafie. Ubranie, które włożyłam przed wyjściem do chłopaków, było całe mokre. Wybrałam jeden z banalniejszych zestawów < klik >. Usiadłam na łóżku i włożyłam słuchawki w uszy.
________________________________
*calypso * 
Nadal nie dzieje się nic ciekawego. 
Ale postaram się poprawić. Pierwszy raz coś takiego piszę, i trema z lekka xD
Dzięki Nathance, za śliczny wygląd *-* 
Szkoda że nie było żadnych komów :c może kieeedyś się rozkręci.. xD

nie przepadam za nimi ale cóż, słodcy są xD 
Jak budyń z sokiem, możesz jeść [ patrzeć ] ale w końcu puścisz pawia.. 

sobota, 25 sierpnia 2012

Wstęp, postacie.

Postacie:

Savannah Parker. (17 lat ) 
Jest najmłodszą członkinią zespołu '  life trash '. Dziewczyny zna prawie od urodzenia i z każdą się przyjaźni. Już nie raz próbowały wybić się i zdobyć sławę, ale nikt nie chce pomóc 5 nastolatek grających rocka. Savannah jest ciepła i czuła. W zespole śpiewa i gra na gitarze.


 Alice Munroe. ( 19 lat ) 
Dziewczyna jest ostra i lubi imprezować. Nie cierpi stałych związków i nie powodzeń. Zawsze dąży do celu. Ona i Marti założyły ' life trash ' i zaczęły dobierać skład. Pomimo iż czasem jest wredną s*ką, jest też podporą całego zespołu. Gitara prowadząca

 Angel Raymond. ( 20 lat ) 
Gra na perkusji i jest najspokojniejsza z całego zespołu. Gdy dziewczyny idą w miasto woli zostać w 'Trashtown ' i poczytać książkę. Angel przeprowadziła się do Londynu 3 lata temu. Uciekła z Finlandii gdzie ojciec znęcał się nad nią i jej matką. 

Marti Perkins.( 19 lat ) 
Z Alice znają się niemal od zawsze. W wieku 17 lat z Alice założyły zespół, a to że ich rodzice nie akceptowali tego zmusiło ich do opuszczenia rodzinnych domów i założenia ' Trashtown '. Marti gra na basie. 

Vanessa Lodge. (18 lat ) 
Jako jedyna nie mieszka w ' Trashtown ', choć często tam nocuje, dziewczyny przygotowały nawet dla niej pokój, ale ona woli zostać w rodzinnym domu. Tylko ona i Savannah postanowiły się kształcić, chodzą do szkoły artystycznej. Van na plastykę a Sav na fotografię i dodatkowo śpiew. 

Trashtown ... 
Alice i Marti oszczędzały na ten dom od 12 roku życia, Cała piątka pracuje by utrzymać ich dom. Rodzice Van dokładają się tochę do niego choć dziewczyny protestują.. 
Chłopaki z One Direction
Chyba nie muszę dużo o nich opowiadać, bo każdy chyba wie kto to jest. Nawet antyfani umieją coś o nich powiedzieć...
 
Marie Lopez (25 lat ) 
Szefowa restauracji w której pracuje Marti. 
Szczerze nienawidzi dziewczyny, pozwala pracować jej w " Cuumber" tylko po to by móc ją gnębić.

Matt Hale ( 20 lat ) 
Przyjaciel Angel. Poznali się w wieku 5 lat. Kiedy Ang wyjechała do Londynu on pojechał za nią. Mieszka blisko trashtwon i często odwiedza dziewczyny ;)




*the calypso - autorka *
 
Postacie będą dodawane jeśli pojawi się ktoś nowy. 


Wstęp : 
OCZAMI SAVANNAH :
* 7 lat wcześniej * 
-Savvie! Chodź już do domu! - krzyknęła moja mama przez okno, i gestem zaprosiła mnie do środka. 
- Ale mamo, ja nie chcę! wolę bawić się z Liamem! - pisnęłam, ale spojrzenie mamy nie pozwalało mi na żadną dyskusję - No dobrze idę! - odkrzyknęłam i spojrzałam w stronę chłopaka  - Cześć, Liam - pomachałam mu i weszłam do domu. 
- cześć, Sav - krzyknął chłopak zanim weszłam do domu. 

OCZAMI LIAMA :

* 6 lat wcześniej * 

- Hej, Savannah! - podbiegłem do dziewczyny i pokazałem jej język - zgadnij co! no zgaduj! 
- nie wiem! - pokręciła głową i wróciła do zabawy lalkami 
- Razem z rodzicami wyprowadzamy się z Bristolu i jedziemy do Londynu! - krzyknąłem, ale zdziwił mnie wyraz twarzy Savannah - Coś nie tak? 
- No - pokiwała głową - Bo już się nie będziemy bawili - skrzywiła się lekko i spojrzała na mnie ze smutkiem w oczach.


OCZAMI SAVANNAH :

- Tak, mamo. Spokojnie - rozmasowałam ręką czoło - nic mi nie jest! To tylko zwykła bójka. Nikomu się nic nie stało! Nie... mamo... nie... nie bierz mnie z 'Trashtown ' Będę grzeczna - powiedziałam zupełnie innym tonem.
- Ej, Sav... Co jest? - spojrzała na mnie Vanessa.
- Mama się czepia. Pamiętasz tą dziewczynę Marie? z ' The Cilvvers ' - zaczęłam gestykulować rękami i spojrzałam na przyjaciółkę 
- Ee, tą którą pobiłaś w zeszłym tygodniu? - spytała by się upewnić.
- Dokładnie, mama dowiedziała się o tym i jest wściekła.. Chce zabrać mnie do domu. Nie ma takiej opcji.... - zaśmiałam się kiedy do kuchni weszła Marti.
- Dziewczyny! Do domu obok wprowadziła się grupka chłopców w rurkach. - udawała zachwyconą i zaczęła skakać po kuchni.
- Opanuj się! - Krzyknęłam i wzięłam ją pod rękę - Poznajmy ich.. 

Po chwili byłyśmy gotowe wyjść z domu Ja w <klik>, Marti < klik>, Vanessa w < klik > Alice w < klik > a Angel w < klik >. Wyszłyśmy przed dom, sprawdzić kto będzie naszym nowym sąsiadem a mnie zamurowało. 

OCZAMI LIAMA :

Powoli wnosiliśmy nasze pudła do domu kiedy zobaczyłem że 5 dziewczyn idzie w naszą stronę. Jedna z nich była mi znajoma. Dopiero gdy podeszła zobaczyłem jej oczy. To były oczy z mojego dzieciństwa. Rzuciłem karton na podłogę i podszedłem do niej. 
- Savannah? - zapytałem nieśmiało. Nie wierzyłem że ta dziewczyna w czerwonych rurkach i z biustem na wierzchu to ta sama która bawiła się ze mną w piaskownicy. 
- Cześć, Liam. - pomachałam mi nieśmiało i zostawiła swoje przyjaciółki w tyle. Przytuliłem ją i zaśmiałem się - Znów będziemy mieszkali blisko siebie. 
- Racja - przytaknęła i odgarnęła włosy za ucho. 

_________________________
*calypso* 
No wię macie postacie i wstęp.. Co sądzicie? Narazie może nie zapowiada się jakoś super ciekawie, ale mogę wam obiecać że 1D i Trashlife nie raz wejdą sobie w drogę :3
 Awww. słodziaki. :3